czwartek, 13 listopada 2014

Worek z aplikacją

Bardzo, naprawdę bardzo podobają mi się aplikacje na różnościach dla dzieci. Są takie urocze. Nie raz zachwycałam się piękną pościelą czy akcesoriami do pokoju dziecięcego zdobionymi aplikacjami.
Oczywiście nie chodzi mi o gotowce z pasmanterii, ale takie rękodzielnicze, z kilku warstw materiału. Kolorowe, wesołe, dopracowane.
Otóż nadarzyła mi się okazja spróbowania własnych sił w wykonaniu aplikacji. Córci potrzebny był kolejny worek do szkoły. Te za 5 zł mi się nie podobają, te za 20 przekraczają możliwości mojej, ostatnio pustej, sakiewki. Materiałów w domu pod dostatkiem, maszyna jest... więc popełniłam TEN worek. Z aplikacją, bo korciło, bo podpisać jakoś trzeba :) I wiecie co? Świat aplikacji, choć piękny i kolorowy, to nie jest mój świat:)
Poczekam, aż sakiewka się napełni i cuda z aplikacjami będę kupować tu: BUBAkids



P.S.: Zosia mniej krytycznie podchodzi do moich wytworów. Powiedziała, że to najpiękniejszy worek na świecie, piękniejszy nawet od tego z Barbie (kupionego w Biedronce za 4,99 ;)) 

sobota, 18 października 2014

Czapy, czapki i czapeczki

Ja się nie lenię. Ja dziergam zawzięcie szalenie. A na dowód mam zdjęcia czapek, które "już tylko" na podszycie polarkiem czekają.

O proszę, tutaj są:


Czapki dla zaprzyjaźnionej mamy i jej córek. Dla najmłodszej Hello Kitty i różowa z burzą bajecznie kolorowych loków.
Jasno niebieska dla nastolatki.
A dla mamy ta najskromniejsza :)


Draculaura dla wiernej fanki różowej wampirzycy z Monster High.


A tu boczkiem, żeby było widać,  że nawet serduszko na policzek udało mi się zmieścić :)

poniedziałek, 29 września 2014

Mebelki dla lalek

Moim wielkim marzeniem dzieciństwa był domek dla lalek. Taki duży, piętrowy, z kolorowymi pokojami i mebelkami. Niestety, nigdy nie miałam ani takiego, ani żadnego innego. Ale, ale, dlaczego nie spełnić marzenia z dzieciństwa i przy okazji uszczęśliwić latorośl :)

Domek zrobiłam, ale ponieważ wymaga jeszcze wykończenia, dziś go nie pokażę.
Pokażę za to mebelki, którymi domek powoli wypełniam. 

Na początek szafka kuchenna ze zlewem.
W plana jest jeszcze conajmniej lodówka do kompletu :)


Kolory dopasowane do tapety w kuchni.


Zlew z wyposażeniam, czyli gąbeczką do zmywania, mydłem w płynie i płynem do naczyń.


Szezląg, sofa, czy co to tam jest ;)


Lale mogą sobie poleżeć i odpocząć, 


lub posiedzieć z koleżanką i pogadać.


Łazienka prawie kompletnie wyposażona, jeszcze tylko ręczniki i inne mini gadżety.
Jest umywalka z lustrem, wanna z pianą i wygodny sedes :)


- Roszpunko, wyłaź z wanny, bo się rozpuścisz!
- Julek, a czy Ty musisz... właśnie wtedy gdy ja mam ochotę na aromatyczną kąpiel???


- Jupiii! Nurkowanie w pianie!


W planach dużo więcejmebelków dla lalek, i oczywiście wykończenie domku. Więc zaglądajcie i oglądajcie :) Zapraszam!

piątek, 19 września 2014

Nadrabianie zaległości - czapki PinkiePie

Nie wiem, jak to się stało, że zdjęcia gdzieś zginęły. Prezentowane poniżej czapy zrobiłam wiosną.  Nie mogłam się zdecydować, czy lepsza jest wersja z klapkmi na uszy, czy bez, więc zrobiłam obie :)
A Wy którą byście woleli?








Komin dla córeczki

Różowy komin robiłam i robiłam (z przerwami i przystankami). Nareszcie, dzisiaj, dosłownie przed chwilą, udało mi się go skończyć.  Uff. Trwało to tyle przez przerwy i przystanki, bo robótka prosta i szła całkiem sprawnie. Zużyłam na nią niecałe półtora motka włóczki Himalaya Everyday w kolorze jasno różowym. Tej samej, z której zrobiłam czapkę PinkiePie i grzywę w czapce Fluttershy :) Komin pasuje więc do obu. Teraz czas na rękawiczki ;)
Zdjęcia komina solo oraz z czapkami (ups, Pinkie chyba trochę przykurzona ;))




środa, 13 sierpnia 2014