sobota, 12 października 2013

Strój do baletu

Od września dziecię me chodzi na balet. Marzyła o tym już od dawna. W końcu matka znalazła, zapisała i... strój do baletu skompletowała :) Co wcale nie jest proste, zwłaszcza jeśli na drugi koniec miasta jechać się nie chce lub fortuny do przeznaczenia na ten cel brak. Więc rajstopki i baletki propesjonalne (i dobrze, bo stopki po zajęciach suche) spódniczka i body hand-made.
Spódniczkę uszyłam od A do Z. Z 6 metrów sztywnego tiulu :)
Bardzo chciałam, żeby body było bawełniane, a takich w odpowiednim rozmiarze jak na lekarstwo. Kupiłam więc niemowlęce i przerobiłam.
Moja baletnica w pełnym rynsztunku prezentuje się tak:



 

(ależ jestem z niej dumna :))),
a ona - na szczęście - strojem zachwycona)

czwartek, 10 października 2013

Dla córeczki

Tej jesieni pogoda kapryśna - raz zimno, raz ciepło... Czapka sowa czasami za ciepła, w szalikuza gorąco, w apaszce za zimno... Uszyłam więc, taki komplet pomiędzy - czapczka i komin.


komin z milutkiego batystu - 100% bawełna - drukowanego w różowe róże na szaro-biało-beżowym tle;
mteriał pogniotłam, żeby był barziej miękki :)
czapka - smerfetka, z beżowej dzianiny bawełnianej z domieszką chyba poliestru;
ozdobiona kwiatem z kominowego batystu, różowego tiulu i guzika obciągniętego materiałem z czapy.

Córa zachwycona, dziś pierwzy dzień testów. Mówi, że komplecik wygodny i milutki :)



sobota, 21 września 2013

Łóżko piętrowe i iś Tilda

Czyli czerwcowe zaległości :) , bo słońce, o lato i przy komputerze się siedzieć niechciało.

Po pierwsze łóżeczko piętrowe. Piętrowe łóżeczka są super rozwiązaniem gdy lalek dużo, a miejsca niezbyt wiele. Moje pierwsze łóżko piętrowe jest dla laleczek Evi, Chelsea itp., ale i innym mniejszym lalom będzie w nim wygodnie.


zrobiłam je z pudełek po budach, kolorowych bristoli, plastiowych zakrętek i polaru;
pościel uszyłam


chyba im wygodnie, co?

Po drugie iś Tilda, podobny do Misi. Jest chłopcem, co chyba widać na pierwszy rzut oka i dla chłopca został uszyty. Oto on:


ładny?

środa, 11 września 2013

Buciki dla lalek

Dawno mnie nie było, oj dawno. Ale nie zapomniałam :)
Wakacyjne rozleniwienie udzieliło mi się bardzo, stąd brak wpisów w tym okresie. A teraz, jak na złość, gdy chciałam nadrobić zaległości, zepsuła się kalwiatura :(

Ale, ale, przejdźmy do meritum, czyli bucików. Jedna para dla Barbie, druga dla Draculaury z Monster High. Buty wykonałam głównie z papieru. Oto one:

 

pierwsze to klapeczki dla Barbie z papieru i wstążki, ozdobione brokatem


i na nóżkach


drugie to klapki dla Draculaury, z papieru, ozdobione czarnymi serduszkami


na nóżkach


Dla zainteresowanych przepis :)

- papier
- kolorowy bristol
- kolorowy papier
- klej (mocny, może być na ciepło lub w żelu)
- wykałaczka (patyczek do szaszlyków)
- ozdoby: brokat, cekiny, koraliki...

Na zwykłym papierze odrysowujemy stopę lalki. Poprawiamy kontury i wycinamy.
Tak powstały wzór odrysowujemy 4 razy na sztywnym, kolorowym papierze (kolorowym blistolu) - 2x na prawą stpę, 2x na lewą stopę. Wycinamy. Mamy gotową bazę podeszw butów.
Z kolorowego bristolu wycinamy wąski, długi pasek. Zamiast pasków z papieru można użyć np. wąskich wstążek.
Przykładamy 1 część podeszwy do stopy lalki i formujemy, wyginamy tak, aby dopasować ją do stopy (dla lalek o płaskich stopach nie trzeba nic formować). 
Przymierzamy paski papieru tak, aby dobrze przylegały do podbicia. Przytrzymując palcem sprawdzamy, czy stopa łatwo się wsuwa i wysuwa. Jeśli tak, przyklejamy paski do podeszwy. Ważne, aby przykleić je od spodu, a nie z wierzchu (do stopki ma bezpośrednio przylegać podwszwa, a nie paski.
Całość podklejamy drugą częścią podeszwy. Zakładamy na nózke lali i formujemy, póki klej do końca nie zaschnie. To ostatni moment, aby ładnie dopasować kształt do nogi.
W ten sposób otrzymujemy paseczki wklejone między dwie części wyprofilowanej podeszwy.
Obcasy Robimy ze zwykłego kolorowego papieru. Rolujemy kawałek w wybranym kolorze na wykałaczce, mocno sklejamy rulonik. Wyciągamy wykałaczkę. Gdy klej wyschnie przycinamy tak, aby obcas pasował do podeszwy i przyklejamy go do niej.
Buciki można ozdobić brokatem, cekinami, cyrkonijkami - czym dusza zapragnie. Świetnie sprawdzają się ozdoby do paznokci :)
Gotowe!

środa, 24 lipca 2013

Torebka ukończona

To nie tak, że się lenię i nic nie robię. Robię, robię, ale... czasu na strzelanie fotek brak (wiadomo, wakacje), a te strzelone jakoś nie po drodze mi zrzucić.
Dzisiaj szczęśliwie drogi się skrzyżowały i oto one - zdjęcia ukończonej torebeczki :)
Torebka jest nieduża, taka na zeszyt A5. Wykonana z włóczek akrylowych - bardzo milutkich i mięciutkich w dotyku, na szydełku, babcinymi kwadratami (ostatnio jestem ich wielbicielką, a kiedyś nie mogłam na nie patrzeć - jak to upodobania zmieniają się z wiekiem ;)). Na podszewce, z zapięciem magnetycznym.


to torebeczka z przodu - znak rozpoznawczy to kwiatuszek w środkowym kwadracie


tu przód w przybliżeniu


tył - bez kwiatuszka, całkiem gładki


mały zoom na ucho


i środeczek :) prezentujący podszewkę i zapięcie - jak widać podszewka jest biała w czarne groszki, wykończona czerwoną aksamitką - moim zdaniem wygląda uroczo :)

A ponieważ tak dawno nic nie pisałam, bonusowe kolczyki (powstałe jeszcze przed wakacjami, podobnie jak torebka).


Kolczyki wykonane na szydełku, z włóczki akrylowej, metodą babcinych kółeczek. Od spodu podklejone filcem. Niestety, zdjęcie wyszło totalnie nieostro i blado. Spróbuję lepeij uchwycić ich intensywne w naturze barwy :) Ale to potem...

Tymczasem udanych wakacji i do przeczytania :)))